Pozwólmy łabędziom odlecieć na zimę!

malaui

Co roku o tej porze przyrodnicy próbują apelować o zaprzestanie dokarmiania łabędzi i kaczek w miastach. Niestety, większość ludzi nadal nie zdaje sobie sprawy, że rzucając ptakom chleb wyrządza krzywdę im i sobie. Krzywdzone są przede wszystkim łabędzie, które z natury są ptakami migrującymi i wraz z nastaniem chłodów przenoszą się coraz dalej na południe. W drodze zatrzymują się na miejskich stawach, a tam czeka na nie „łatwy” pokarm w postaci rzucanego chleba, zaprzestają wówczas poszukiwania swojego naturalnego pokarmu jakim są rośliny wodne oraz tracą instynkt migracji - błędnie myśląc, że znalazły dobre miejsce do przezimowania. Niestety, wraz z nastaniem pierwszych mrozów stawy zamarzają, przy czym bardzo często zamarzają także śpiące na wodzie łabędzie. Na jeziorku Kamionkowskim niemal co roku muszą interweniować strażacy wyciągając łabędzie martwe lub z odmrożonymi łapami. Te które zostają w czasie mrozów skazane są na jedyne dostępne wówczas pożywienie, czyli rzucany chleb, jednak to pożywienie powoduje u nich choroby układu trawiennego, a w efekcie również przedwczesną śmierć. Ponadto, łabędzie i kaczki na diecie chlebowej przestają spełniać swoją bardzo ważną funkcję, a mianowicie przestają „czyścić” jeziorko, które bardzo szybko porasta nadmiar roślinności, a gnijący chleb i inne odpadki rzucane przez ludzi dodatkowo zanieczyszczają wodę.

Każdy kto na spacer do parku zabiera ze sobą chleb dla ptaków powinien mieć świadomość, że w ten sposób przyczynia się do ich śmierci.

Ten młody łabędź, skazany na dietę chlebową, nie przeżył ubiegłej zimy

Ten młody łabędź, skazany na dietę chlebową, nie przeżył ubiegłej zimy

Jeśli chcemy nadal podziwiać te piękne ptaki – dajmy im odlecieć na zimę!

Jeśli chcemy nadal podziwiać te piękne ptaki – dajmy im odlecieć na zimę!


Skomentuj