Co zimą jedzą ptaki?
No i mamy prawdziwą zimę, mrozy do -15, śnieg miejscami po kolana, stawy i kanałki zamarznięte. Spacerowiczów w parku jak na lekarstwo - tylko nieliczni dają się wyprowadzać przez psy lub zakładają narty biegowe. Park wydawałby się całkiem opustoszały gdyby nie … ptasi harmider. Skrzydlaci mieszkańcy parku niewiele sobie robią z mrozów i z wigorem uwijają się w poszukiwaniu jedzenia. W błędzie są ci, którzy myślą, że zimą ptaki nie mają co jeść. W dobrze zaplanowanym i zadbanym parku powinno być pod dostatkiem drobnych owoców, nasion i larw owadów, którymi żywią się ptaki zimujące. Owoce jarzębiny, czarnego bzu, śnieguliczki, jaśminu czy głogu są prawdziwym ptasim przysmakiem, szczególnie w czasie mrozów, gdy zawarte w nich cukry stają się łatwiej przyswajalne. Kosy i kwiczoły odkryły, że płot osiedla nad jeziorkiem Kamionkowskim obsadzony jest winoroślą i od tej pory jest to ich ulubione miejsce w zimie. Dobrze zaopatrzoną spiżarnią jest także kora drzew, w której gnieżdżą się larwy owadów i pająków. Korzystają z niej dzięcioły, kowaliki i pełzacze.















