Niespodziewany gość w budce szpaka

malaui

„A kto to siedzi na mojej budce???”

I tym razem przywabił nas niesłychany hałas i harmider dochodzący z drzewa, na którym znajduje się budka lęgowa szpaków. Z budki dochodziły popiskiwania młodych, a wokół krążył bardzo rozzłoszczony szpak: przeskakiwał nerwowo z gałązki na gałązkę, głośno przy tym kracząc i potrząsając skrzydłami. Mimo, że w dziobie miał pokarm dla młodych, długo nie mógł się odważyć, aby podlecieć do wejścia do budki, gdyż na jej dachu siedziała najspokojniej w świecie… dorodna krzyżówka! Szpak był wyraźnie wyprowadzony z równowagi, ale po wielu nieudanych próbach wypłoszenia kaczki, wreszcie odważył się podlecieć i nakarmić młode. Zamyślona nad czymś krzyżówka absolutnie nie zwracała na to wszystko uwagi. Szpak po nakarmieniu odważył się wskoczyć na dach budki, głośno „zakrakać”, a nawet – uszczypnąć kaczkę w ogon! Nic to jednak nie pomogło, kaczka siedziała dalej nieporuszona. Młode w budce karmili oboje rodzice, więc sytuacja ta powtórzyła się wielokrotnie, niestrudzone szpaki podlatują z pokarmem co chwilę – w ciągu dnia robią takich kursów nawet 400 (!) Na szczęście obecność kaczki na dachu nie pozbawiła piskląt pożywienia, ale ich rodzicom na pewno przysporzyła nerwów :D

Szpak musiał nakarmić młode mimo obecności nieproszonego gościa

Kaczka nie zwracała najmniejszej uwago, ani na piski piskląt w budce, ani na próbujące ją wypłoszyć szpaki

„Skandal! Ktoś mi usiadł na dachu!”

„To moja budka!”


2 odpowiedzi na “Niespodziewany gość w budce szpaka”

  • adam :

    Świetny wpis z ciekawą obserwacją. Kaczka rzeczywiście niewzruszona:) Ja niecały rok temu zamieściłem śmieszny wpis z wroną. Zapraszam link :)

  • Renata :

    Coś ostatnio samiczki krzyżówki rozrabiają. W Gdańsku pustułce rolę w Big Brotherze podkradła, tutaj szpacze mieszkanie potraktowała jak grzędę… :D