Zima raniuszków

malaui

Gdyby ogłosić konkurs na ptaka tej zimy w parku Skaryszewskim, chyba wygrałyby go raniuszki. Do tej pory udawało mi się je obserwować niemal co roku, ale bardzo krótko – wesoło popiskujące stadko zjawiało się na ogół późną jesienią, trochę pobuszowało po parku i odlatywało gdzieś dalej. W tym roku jednak, raniuszki zostały na całą zimę i spotkać je można było niemal codziennie aż do połowy marca. Być może wpłynęła na to wyjątkowo ciepła aura, brak mrozów i śniegu, raniuszki bowiem żywią się głównie larwami i jajeczkami owadów, małymi dziobkami nie są w stanie rozłupać twardych nasion, ani zmrożonych owoców, nie spotkamy ich nigdy przy karmniku, a raczej wysoko na gałęziach drzew.

To była zdecydowanie raniuszkowa zima. :)

Raniuszek w parku Skaryszewskim

Raniuszki żerują głównie na cienkich gałązkach, po których bardzo zwinnie się poruszają

Są mniej więcej wielkości sikory, ale wyróżnia je bardzo długi, ciemny ogon

Czasem raniuszki wyglądają jak małe puchowe kulki zawieszone na gałęzi

 

 

 

 

 

 


Comments are closed.