maj 31 2011

Radni nadal planują puścić tramwaj środkiem parku

malaui
Plan zagospodarowania Kamionka

Plan zagospodarowania Kamionka

Równo dwa lata temu mieszkańcy Kamionka, Saskiej Kępy i praskie organizacje pozarządowe protestowali przeciwko planom wybudowania ulicy przecinającej tereny parku Skaryszewskiego i OWS Waszyngtona, władzom Warszawy przekazano pismo podpisane przez setki mieszkańców, pisaliśmy o tym my, pisała prasa . Niestety, budowę ulicy wraz z podwójną linią tramwajową próbuje się po raz kolejny chyłkiem przeforsować w nowym planie zagospodarowania Kamionka.
Plan opracowany na zlecenie Urzędu Miasta St. Warszawy przez pracownię urbanistyczną Roberta Jaworskiego obejmuje północną część Kamionka od brzegu jeziorka Kamionkowskiego i bulwaru Stanisława Augusta. Warto bliżej przyjrzeć się rozrysowanemu na mapie nowemu skrzyżowaniu u zbiegu ulic Grochowskiej i Międzynarodowej: na północ od Grochowskiej, przez tereny dzisiejszego bazaru Rogatka biegnie szeroka (ponad 80 m) arteria z dwoma torowiskami tramwajowymi, następnie przecina Grochowską i miękko wchodzi w dzisiejszą ulicę Międzynarodową. Z jakiegoś powodu arteria i linie tramwajowe na planie urywają się przy mostku przy jeziorku Kamionkowskim, plan zwyczajnie nie pokazuje dalszych terenów (przecież administracyjnie należących do Kamionka): parku Skaryszewskiego i parku OWS Waszyngtona. Dołączona do planu ocena oddziaływania na środowisko również parków nie obejmuje, choć przecież oczywiste jest, że tramwaj nie będzie kończył biegu w kanałku! Wydaje się, że ta dziwna amputacja służy tylko i włącznie zmyleniu mieszkańców i postawieniu ich przed faktem dokonanym.
Co będzie znaczyło - nieuniknione, jeśli plan zostanie uchwalony w tym kształcie - pociągnięcie czteropasmowej ulicy z dwoma torowiskami od Grochowskiej do Waszyngtona pisaliśmy już 2 lata temu my, pisała prasa, pisali do władz Warszawy mieszkańcy:
„.. degradacja najcenniejszego biologicznie i kulturowo obszaru naszej dzielnicy i jednego z najbardziej wartościowych zielonych terenów Warszawy.”
„…parę lat temu Zurych przestawił swoją komunikację miejską na ciche tramwaje. Efekt? Dwukrotny wzrost wpadnięć pieszych pod tramwaje. Dlaczego? Ponieważ nie było ich słychać. - Możemy sobie wyobrazić, co stanie się w parku, po którym biegają dzieci.”
Zresztą dziś, dwa lata później w tym miejscu nie tylko „biegają” dzieci: najmłodsi piłkarze trenujący na nowo wybudowanym Orliku codziennie przechodzą przez planowaną arterię z szatni na boisko. Po drodze mijają niezwykle cenny fragment autentycznego nadwiślańskiego łęgu, który jest siedliskiem kilkudziesięciu chronionych ptaków oraz oczko wodne zasiedlone przez płazy, ryby i ptaki wodne, wokół którego latem mieszkańcy lubią plażować, a przez cały rok niepełnosprawne dzieci korzystają z hipoterapii. To wszystko zdaniem planistów nie jest warte zachowania, warte jest natomiast poświęcenia w imię budowy arterii, która w gruncie rzeczy nie rozwiązuje żadnego problemu komunikacyjnego.
Zgodnie z przepisami plany zagospodarowania przed uchwaleniem należy konsultować z mieszkańcami. Nienagłośniona, tzw. „debata publiczna” zorganizowana została w jakże dogodnym dla wszystkich terminie 29 kwietnia… relację z tego smutnego wydarzenia przeczytać można na stronie Rady Osiedla KamionekDo 10 czerwca zgłaszać jednak można uwagi do planu, który zarówno w formie opisowej, jak i w formie mapy znaleźć można w biuletynie informacji publicznej pod tym linkiem.
Tam również podany jest sposób i miejsce składania uwag, do czego wszystkich, dla których Warszawa to miejsce do życia, a nie tylko miejsce pracy,  gorąco zachęcam.

Tu cała mapa projektu planu zagospodarowania Kamionka


maj 9 2011

Słowik rdzawy i inne Ptasie Chóry

malaui

Słowik rdzawy w parku Skaryszewskim

Słowik rdzawy w parku Skaryszewskim

Mimo zachmurzonego nieba i zapowiedzi deszczu, grupa blisko trzydziestu ptasich entuzjastów spotkała się wczoraj o 6 rano (!) w parku Skaryszewskim, aby posłuchać śpiewów godowych ptaków w ramach International Dawn Chorus Day. Towarzyszył nam doświadczony ornitolog (i jednocześnie prezes Stołecznego Towarzystwa Ochrony Ptaków) Krzysztof Kajzer. Już na samym wstępie ucieszył nas wiadomością, że pochmurne niebo to okoliczność nam sprzyjająca, bo ptaki wówczas mniej się męczą i śpiewają dłużej!
Jeszcze przed właściwym rozpoczęciem wycieczki, gdy dopiero zmierzałam na miejsce spotkania w alei głównej tuż nad moją głową przeleciały 2 czaple białe. Czekając aż wszyscy się zbiorą obserwowaliśmy samicę kosa budującą gniazdo i próbowaliśmy rozróżniać śpiew modraszki i bogatki, kosa i szpaka.
W ciągu dwóch i pół godziny obeszliśmy wszystkie najbardziej „śpiewne” miejsca w parku. Słuchaliśmy (i uczyliśmy się rozpoznawać głosy):
zięby, świstunki leśnej, kapturki, pierwiosnka, pełzacza ogrodowego, muchołówki żałobnej, dzwońca, kowalika.
Mniej więcej w połowie spaceru „dołączyła” do nas wilga. Ten piękny, żółty, egzotycznie wyglądający ptak zimujący aż w Afryce Południowej, o bardzo charakterystycznym głosie towarzyszył nam przez jakiś czas śpiewając i przysiadając na gałęziach wysoko nad naszymi głowami. Obserwowaliśmy także polującą pustułkę, która zawisła w powietrzu w bardzo charakterystyczny dla siebie sposób, trzy gatunki mew: śmieszkę, mewę pospolitą i mewę srebrzystą oraz pierwsze w tym roku (jedno) kaczątko, które wodziła krzyżówka. My zmierzaliśmy jednak do miejsca specjalnego, w którym spodziewaliśmy się usłyszeć słowiki. I nie zawiedliśmy: najpierw piękny koncert urządził nam słowik rdzawy, a następnie odezwał się także słowik szary, mieliśmy wspaniałą okazję porównać śpiewy obu gatunków i nauczyć się je rozróżniać.
Łącznie zaobserwowaliśmy prawie 30 gatunków ptaków, w tym 6, których jeszcze nie było na Liście gatunkowej ptaków parku Skaryszewskiego.
„Skaryszewskie” Ptasie Chóry kontynuować będziemy na pewno w przyszłym roku, a STOP zapowiada zorganizowanie podobnej wycieczki jeszcze w maju w innym miejscu w Warszawie.

Solista Ptasich Chórów

Solista Ptasich Chórów

Zbiórka uczestników wycieczki  Ptasie Chóry w parku Skaryszewskim

Zbiórka uczestników wycieczki Ptasie Chóry w parku Skaryszewskim

Ptasich chórów nie tylko słuchaliśmy ...

Ptasich chórów nie tylko słuchaliśmy ...

Zięba – jeden z wielu majowych śpiewaków

Zięba – jeden z wielu majowych śpiewaków


maj 4 2011

Ptasie Chóry!

malaui

Ptasie chóry!

Ptasie chóry!

Już w najbliższą niedzielę, 8 maja zapraszam do parku Skaryszewskiego na niezwykłą ptasią wycieczkę pod nazwą „Ptasie Chóry”. Tym razem spotkamy się wcześnie rano, aby posłuchać śpiewów ptaków, które o tej porze dnia i roku rozbrzmiewają najpiękniej. Miłośnicy ptaków w różnych krajach świata w pierwszych dniach maja spotykają się o świcie, aby posłuchać ptasich chórów w ramach International Dawn Chorus Day, w tym roku wspólnie ze Stołecznym Towarzystwem Ochrony Ptaków organizujemy takie spotkanie po raz pierwszy w Warszawie, śpiewać dla nas będzie ptasi chór złożony z kilkudziesięciu gatunków parkowych ptaków, a w rozpoznawaniu głosów pomoże nam ornitolog.

Serdecznie zapraszamy do parku Skaryszewskiego 8 maja (niedziela) o godz. 6:00 - spotkanie tradycyjnie przy pomniku żołnierzy radzieckich (wejście od strony ronda Waszyngtona). Wycieczka potrwa około 2 godzin.


kwi 20 2011

Czerwony jak cegła - XLII Akcja GTWb

malaui

Wiewiórka pospolita w parku Skaryszewskim

Wiewiórka pospolita w parku Skaryszewskim

Małe, czerwone jak cegła zwierzątka, ruchliwe, psotne i ufne. Chyba żaden szanujący się park nie może obejść się bez wiewiórek. Są wszędobylskie: ganiają się po pniach drzew, biegają po cieniutkich gałązkach i przeskakują z drzewa na drzewo. Gdy za długo im się przyglądać nie dając w zamian orzeszka - cmokają groźnie, do wyciągniętej ręki natomiast przybiegają chętnie. Mieszkają w dziuplach lub kulistych gniazdach zawieszonych wysoko w koronach drzew. Dopiero wiosną futerka wiewiórek robią się naprawdę ceglaste - zimą bowiem są prawie całkiem szare.
Niestety, wiewiórki lubią plądrować ptasie gniazda, bo oprócz orzeszków jedzą też ptasie jajka, grzyby, owoce, a nawet małe pisklęta :(

PS Ta notka to kontrybucja w ramach Grupy Trzymającej Warszawskie Blogi, która dziś pisze na temat „Czerwony jak cegła” :)

Wiewiórki też potrafią bawić się w chowanego

Wiewiórki też potrafią bawić się w chowanego

Ta wiewiórka chciała zająć dziuplę kaczki ...

Ta wiewiórka chciała zająć dziuplę kaczki ...

... a ta przespać w karmniku.

... a ta przespać w karmniku.


kwi 19 2011

Żółwie się obudziły

malaui

Żółw czerwonolicy w parku Skaryszewskim

Żółw czerwonolicy w parku Skaryszewskim

W ubiegłym roku zrobiły sensację, nasz wpis pt.: Przezimowały! cytowały gazety , w tym roku to już żadna sensacja: amerykańskie żółwie czerwonolice w parku Skaryszewskim przetrwały kolejną zimę, obudziły się i - jak co roku - zaczynają wygrzewać się w słońcu. Pytanie na ten rok brzmi: czy uda im się wychować młode?

Ten żółw czerwonolicy mieszka tu już od kilku lat

Ten żółw czerwonolicy mieszka tu już od kilku lat


kwi 18 2011

Cyranka

malaui

Cyranka w parku Skaryszewskim

Cyranka w parku Skaryszewskim

Dziś na stawach parku Skaryszewskiego postój zrobił sobie kolejny wiosenny podróżnik: piękny samczyk cyranki. Cyranka to obecnie dość rzadka kaczka, zimę spędza w Afryce nad Nigrem i jest najdalej wędrującą kaczką, do nas przylatuje odbyć lęgi, chętnie na bagnach Biebrzy i Narwi. Co spodobało się cyrance w Skaryszaku? Najprawdopodobniej płytkie stawy z gęstą roślinnością podwodną, bogate w małe rybki, bezkręgowce i kijanki.

Samiec cyranki (Anas querquedula)

Samiec cyranki (Anas querquedula)


kwi 14 2011

Muchołówka żałobna

malaui

Samiec muchołówki żałobnej w parku Skaryszewskim

Samiec muchołówki żałobnej w parku Skaryszewskim

Sezon „wielkich powrotów” trwa nadal :) Dziś spotkaliśmy samczyka muchołówki żałobnej, gatunku, który zimę spędza aż w Afryce równikowej, a u nas pojawia się właśnie w kwietniu. Pierwsze przylatują samce, szukają wygodnej dziupli (lub budki lęgowej!), po czym śpiewem przywabiają samiczki przylatujące zwykle o tydzień później. Spotkany dzisiaj samczyk chyba już miejsce na gniazdo wybrał, ponieważ śpiewał i charakterystycznie machał skrzydełkami pokazując potencjalnym partnerkom jaki jest przystojny.
Muchołówki żałobne to niewielkie ptaszki, trochę mniejsze od wróbli, ale uwagę zwracają ich białe brzuchy i kontrastujące ciemne głowy i grzbiety.

Muchołówka żałobna  Ficedula hypoleuca

Muchołówka żałobna Ficedula hypoleuca


kwi 12 2011

Płaskonosy

malaui

Para płaskonosów w parku Skaryszewskim

Para płaskonosów w parku Skaryszewskim

Na gościnnych stawach parku Skaryszewskiego w kwietniu często pojawiają się niespodziewani goście: powracające z zimowisk ptaki wodne, które korzystając z obfitości ryb, małży i innego dobra lubią tu zrobić sobie postój przed dalszą drogą.
W ubiegłym tygodniu „na popas” zatrzymało się kilka czernic, a dziś bardzo rzadko spotykani goście: para płaskonosów. Płaskonosy to ptaki kaczkowate, samica ubarwiona jest podobnie do krzyżówki, a samiec wyróżnia się szeroką rudą plamą na bokach, oba zaś mają potężne, spłaszczone łyżkowate dzioby, którymi sprawnie pobierają plankton z płytkich stawów.
Dziś na niewielkim stawie parkowym płaskonosy pożywiały się wspólnie z nurogęsiami, które tu corocznie zakładają gniazda.

Samiec płaskonosa (Anas clypeata)

Samiec płaskonosa (Anas clypeata)

Samiec płaskonosa i samica nurogęsi w parku Skaryszewskim

Samiec płaskonosa i samica nurogęsi w parku Skaryszewskim

Rzadko widywani goście

Rzadko widywani goście


kwi 10 2011

Czułe wrony, czyli przez żołądek do serca

malaui

Para wron w parku Skaryszewskim

Para wron w parku Skaryszewskim

Wrony to ptaki, które nie przestają mnie zadziwiać. Obserwowałam je już w najróżniejszych sytuacjach: gdy wykazywały się sprytem i przemyślnością, swoistym poczuciem humoru, ale też brutalnością i okrucieństwem. Dziś jednak udało mi się zaobserwować romantyczną naturę wron ;) Otóż w trawie tuż przy kanałku zauważyłam parę wron, z których jedna starannie namaczała w wodzie spory kawałek suchego chleba. Gdy chleb był już odpowiednio miękki, podreptała do stojącej nieopodal partnerki i czule podała jej kawałek wprost do dzioba. Gdy jeden ptak się posilał, drugi zebrał jeszcze sporą wiązkę suchej trawy, po czym oba odleciały w stronę gniazda. U wron trudno jest odróżnić samicę i samca, gdyż oba wyglądają jednakowo, myślę jednak, że to samiec tak czule troszczył się o dwoją drugą połowę - w połowie kwietnia wrony składają w gnieździe jaja i od tej pory to partner karmi partnerkę przez cały okres wysiadywania (około 20 dni), a potem wychowywania młodych. Określenie „druga połowa” w przypadku wron wydaje się być na miejscu, gdyż są to ptaki, które łączą się w pary na całe życie.

Kochanie, zobacz co dla Ciebie mam!

Kochanie, zobacz co dla Ciebie mam!

Karmienie partnera to jeden z rytuałów godowych, nie tylko u ptaków

Karmienie partnera to jeden z rytuałów godowych, nie tylko u ptaków

Wrona siwa (Corvus cornix) karmiąca partnera

Wrona siwa (Corvus cornix) karmiąca partnera

Troskliwa para – wrony siwe

Troskliwa para – wrony siwe

Suche trawy świetnie nadają się do wymoszczenia gniazda

Suche trawy świetnie nadają się do wymoszczenia gniazda


kwi 6 2011

Mysikróliki

malaui

Mysikrólik w parku Skaryszewskim

Mysikrólik w parku Skaryszewskim

Niewielkie stadko najmniejszych ptaków Europy, ważących tylko po 5 gramów mysikrólików żerowało dziś na wysokich drzewach parku Skaryszewskiego. O ile ich charakterystyczne popiskiwania słychać było już z daleka, o tyle dojrzeć je bez lornetki było znacznie trudniej - nie dość, że maleństwa, to jeszcze niezmiernie ruchliwe. Jeśli już jednak dojrzy się mysikrólika, jego rozpoznanie jest łatwe: to oliwkowo-szarawy ptaszek z wielkim czarnym okiem, a na głowie nosi - niczym czapkę rogatywkę - jaskrawo żółtą pręgę.
Ponieważ to pierwsza obserwacja mysikrólików w parku Skaryszewskim, dopisuję je do listy gatunkowej. :)

Mysikrólik

Mysikrólik