paź
29
2010
malaui

McŁabędź (Cygnus olor) skusił się na fast fooda
Wraz z nastaniem jesieni zaczyna się sezon dokarmiania ptaków. O ile w przypadku małych ptaszków takich jak sikorki, kowaliki, mazurki czy dzwońce dokarmianych najczęściej różnego rodzaju ziarnami i orzechami wygrane są obie strony: dokarmiani, bo dostają naturalne, dobre, pożywne jedzenie, którego im bliżej zimy tym mniej, a coraz krótsze dnie nie zostawiają dużo czasu na poszukiwania, i dokarmiający, którzy niejako w nagrodę mogą z bliska poobserwować ptaki. Gorzej jest niestety z ptakami wodnymi jak kaczki, łabędzie, mewy - one mogą liczyć jedynie na chleb - chyba najgorszy dla nich rodzaj pożywienia. Mimo tego, że od wielu lat ornitolodzy i miłośnicy przyrody alarmują o szkodliwości karmienia ptaków chlebem, nad parkowe stawy ciągle przychodzą osoby z całymi torbami wypchanymi najczęściej zeschniętym i spleśniałym pieczywem. No czy ktoś widział łabędzia piekącego sobie chleb????
Pożywieniem kaczek i łabędzi są przede wszystkim rośliny wodne, małże, ślimaki i larwy owadów, a z końcem października obserwować można krzyżówki z dala od wody delektujące się opadniętymi z drzew rajskimi jabłuszkami, łabędzie zaś „czyszczą” stawy ze zbutwiałych roślin.
Niestety, ludzie oferują im swoisty fast food, czyli jedzenie szybkie, szkodliwe i bez wartości, ale za to dostępne od zaraz i bez wysiłku. Nie zdają sobie sprawy, że zawarta w chlebie sól (a jest jej tam dużo!, tak jak i różnego rodzaju chemicznych konserwantów, ulepszaczy, etc.) zaburza gospodarkę wodną organizmu ptaków, co w konsekwencji często prowadzi do ich śmierci. Chleb wrzucają bezpośrednio do wody, co powoduje, że błyskawicznie pleśnieje. „Chlebowa” dieta wywołuje poważną chorobę - kwasicę, a także biegunki i osłabienie odporności na skutek niedoborów pokarmowych. A przecież idzie zima i ptaki powinny zbierać siły i magazynować zapasy.
Pomyślmy o tym wybierając się w świąteczny weekend do parku.

A ta stołówka to niby dla kogo ma być???

Wrony roznoszą kawałki pieczywa po całej okolicy

Podstawą pożywienia mew są ryby
Komentarze: 5 | Tagi: kaczka, karmienie, krzyżówka, wrona, łabędź niemy | Kategorie: park Skaryszewski
lip
14
2010
malaui

Szpak (Sturnus vulgaris) ziejący w upalny dzień
Upalna pogoda daje się we znaki nie tylko nam, ptaki również cierpią, przede wszystkim z braku kałuży, czyli łatwo dostępnej wody do picia i kąpania się. W gorące dni ptaki zieją niemal jak psy - szeroko otwierają dzioby, co pomaga im się schłodzić. O wodę do picia jest jednak trudno, więc warto wystawiać na balkonach poidełka. Wystarczy mała miseczka dla małych ptaków, lub kubełek dla większych, trzeba także pamiętać o codziennym dolewaniu świeżej wody. W nagrodę można zaobserwować prawdziwe show - ptaki delektują się wodą, a także bardzo widowiskowo się kąpią! Na naszym balkonie od kilku lat stoi duża donica z wodą, która jest już stałym miejscem ablucji miejscowych kawek, srok i wróbli. Nie zważając na naszą obecność i wylegującego się obok psa, wyprawiają figle, które kilka razy udało mi się sfilmować.
brak komentarzy | Tagi: karmienie, kawka, sroka, szpak, wideo | Kategorie: na dachu
maj
22
2010
malaui

Pisklę bogatki (Parus major) w trawie
Dziś o nietypowym spotkaniu, które miało miejsce przed kilkoma dniami. Otóż w trawie tuż przy ścieżce siedziało i ciekawie rozglądało się dookoła malusieńkie, choć już opierzone pisklę. Pełne ufności nie zareagowało nawet na psa, który przemaszerował tuż obok. Maluch wyglądał na trochę za młodego na samodzielne wycieczki poza gniazdem, ale ponieważ minę miał dziarską i nie sprawiał wrażenia rannego ani chorego postanowiliśmy odejść kawałek i obserwować sytuację zza drzewa. Już po chwili przy pisklaku pojawił się rodzic i troskliwie nakarmił małego tłustą zieloną larwą! Kryjówka za drzewem nie okazała się wystarczająca: mama (tata?) sikorka błyskawicznie nas namierzyła, przeszybowała tuż nad moją głową, przysiadła na najbliższej gałęzi i dosłownie wyćwierkała nas stamtąd! Odeszliśmy więc widząc, że pisklak jest pod dobrą opieką 
Ponieważ o tej porze roku łatwo napotkać młode ptaki na parkowych ścieżkach, polecam artykuł o tym, jak postępować w przypadku znalezienia pisklęcia. Otóż wiele gatunków ptaków wyfruwa z gniazd bardzo wcześnie i młode biegają wówczas po trawie sprawiając wrażenie bezradnych, jednak w pobliżu cały czas krążą rodzice karmiąc je, broniąc i oczywiście ucząc ptasiego życia. O tym, że nie należy im w tym przeszkadzać, w poradniku na stronie Stołecznego Towarzystwa Ochrony Ptaków.

Karmienie pisklęcia przez bogatkę (Parus major)
Komentarze: 2 | Tagi: bogatka, foto, karmienie | Kategorie: park Skaryszewski
mar
4
2010
malaui

Mewy przybierają szaty godowe
Na jeziorku Kamionkowskim stopniowo topnieje lód i przybywa ptaków wodnych, które tu znajdują pożywienie. Coraz więcej jest mew, które przybierają już szaty godowe: na ich głowach pojawia się charakterystyczna czarna „maska”. Powróciły też łabędzie, które w jeziorku znajdują dużo pożywnych roślin, a dziś pojawiły się także pierwsze w tym roku nurogęsi, około 6 par, które żywią się niewielkimi rybkami, a także zakładają w parku Skaryszewskim gniazda.
Niestety, nie wszyscy parkowicze rozumieją, że są to dzikie ptaki, które przybywają tu dlatego, że znajdują dużo naturalnego pożywienia. Dziś spotkaliśmy dwóch panów, którzy z pobliskiego osiedla przywieźli pełną taczkę spleśniałego chleba i … najspokojniej w świecie opróżnili ją do jeziorka. W samym parku również w kilku miejscach leżą kopce spleśniałego pieczywa. Czy to próba otrucia zwierząt, czy nowoczesna gospodarka odpadami?

Gdy lód topnieje, łabędzie mają dostęp do roślinności wodnej, którą się żywią

Pojawiły się pierwsze w tym roku nurogęsi (Mergus merganser)

Zupa grzybowa z grzankami? Nie, to trujący, spleśniały chleb wyrzucony wprost do jeziorka
brak komentarzy | Tagi: karmienie, mewa, nurogęś, łabędź niemy | Kategorie: park Skaryszewski
lut
10
2010
malaui
Zwykłe plastikowe pudełeczko wypełnione ziarnem i podwieszone w osłoniętym miejscu okazuje się być prawdziwym przebojem wśród przeróżnych modeli karmników zawieszanych przez spacerowiczów. Ziarna zniknęły w ciągu godziny, a z posiłku skorzystały nie tylko ptaki.

Sójka (Garrulus glandarius)

Bogatka (Parus major)

Wiewiórka też korzysta z ptasiego karmnika

Wrona woli słoninę, sójka i bogatka cierpliwie czekają, aż naje się wiewiórka
1 komentarz | Tagi: bogatka, karmienie, sójka, wiewiórka | Kategorie: park Skaryszewski
sty
31
2010
malaui

Gil (Pyrrhula pyrrhula) w parku Skaryszewskim
Tak jak i w poprzednim roku wybraliśmy się na organizowane przez OTOP Ptakoliczenie.
O godzinie 9:00 w umówionym miejscu zebrała się ośmioosobowa grupa wraz z przewodnikami Anią i Krystianem i ruszyliśmy wypatrywać ptaków. Pogoda była mało zdjęciowa, gdyż było chmurno i początkowo padał lekki śnieg, jednak ptakom to nie przeszkadzało. Wszędzie najliczniej kręciły się sikorki - modraszki i bogatki. Poczęstowaliśmy je ziarnami niełuskanego słonecznika i kilka nawet ośmieliło się zjeść z ręki.
Zaobserwowaliśmy dwa grubodzioby (niestety, nie chciały pozować do zdjęć
) oraz nadal żerującego w parku myszołowa, którego usiłowały odpędzić wrony. Dla mnie jednak najprzyjemniejsze było spotkanie z gilami - pierwszy raz w tym roku pokazały się te piękne ptaki i to od razu 5!
Wszystkie ptaki liczyliśmy według zaleconej przez OTOP metodologii (aby uniknąć kilkakrotnego liczenia tego samego osobnika, zapisuje się największą ilość ptaków danego gatunku zaobserwowanych razem), a oto wyniki (zostaną przekazane w specjalnym raporcie):
bogatka 48
modraszka 23
kawka 20
kos 16
mazurek 16
wrona siwa 15
gawron 10
sroka 11
sójka 6
gil 5
grubodziób 2
dzwoniec 2
dzięcioł duży 2
myszołów 1
kwiczoł 1
krzyżówka 62
mewa pospolita 20
mewa śmieszka 1
wróbel 6

Bogatki czasem mają odwagę skubnąć ziarno z ręki

Przy dużych mrozach słonina to bardzo cenny pokarm, także dla sójki

Kowalik – akrobata, jedyny ptak, który potrafi chodzić do góry nogami

Mróz, nie mróz, a wykąpać się trzeba – bogatki

Kos (Turdus merula)

Ekipa Ptakoliczenia 2010
Komentarze: 2 | Tagi: bogatka, gil, karmienie, kos, kowalik, ptakoliczenie, sójka | Kategorie: park Skaryszewski
sty
8
2010
malaui

Modraszka (Parus caeruleus) na zawieszonej na gałęzi kuli z tłuszczu i ziaren
Ponieważ na portalu Ekologia.pl pojawił się bardzo ciekawy artykuł na temat dokarmiania ptaków (”Dokarmiajmy ptaki z głową!“) dziś kilka zdjęć parkowych karmników. Trzeba przyznać, że ptaki w Skaryszaku dokarmiane są bardzo fachowo, spacerowicze przynoszą im nasiona słonecznika, kukurydzy i zbóż, zawieszają na drzewach specjalne kule z tłuszczu wymieszanego z ziarnami oraz wykonane z plastikowych butelek pomysłowe karmniki dostosowane specjalnie dla małych ptaszków.
Oto fragment wspomnianego artykułu:
„Jaki pokarm jest odpowiedni dla ptaków?Różne gatunki preferują różne rodzaje pokarmu. Jednym z najbardziej uniwersalnych typów są nasiona słonecznika. Może być to słonecznik łuskany lub nie (niełuskany jest tańszy, co przy dużych ilościach ma duże znaczenie dla domowego budżetu), ponieważ przepadające za nim sikory (głównie bogatka i modraszka), a także dzwońce czy grubodzioby, potrafią bez problemu pozbyć się skrywającej nasiono łupiny.
Bardzo popularne są również mieszanki tłuszczowe, sporządzane samodzielnie lub kupowane w sklepach zoologicznych albo supermarketach. Mają przeważnie kształt kuli wykonanej z tłuszczu zmieszanego z nasionami różnych roślin. Sikory, ale także np. dzięcioł duży, będą odwiedzać wywieszoną słoninę. W tym przypadku trzeba zwracać uwagę, żeby nie była ona solona, gdyż sól jest bardzo szkodliwa dla ptaków. Poza tym w czasie odwilży słonina szybko jełczeje i konieczne jest jej częste zmienianie.
Owoce, np. jabłka (zarówno krojone, jak i wykładane w całości) mogą przyciągnąć do karmnika kosy i kwiczoły. Natomiast z często wykorzystywanego w dokarmianiu chleba korzystać będą przede wszystkim gołębie i ptaki krukowate. Chleb zawiera bardzo mało substancji odżywczych i bardziej zapycha niż istotnie pomaga spożywającym go zwierzętom.”

Kowalik (Sitta europaea) także się częstuje

Mazurki (Passer montanus) wcinają nasiona słonecznika aż furczy

Ptaki potrafią znakomicie wyłuskać nasiona – kowalik (Sitta europaea)

Do stolika mazurka przysiadł się także dzwoniec (Carduelis chloris)

Kolejka do karmnika
Komentarze: 4 | Tagi: dzwoniec, karmienie, kowalik, mazurek, modraszka, sikora modra | Kategorie: park Skaryszewski
gru
21
2009
malaui

Ptasia spiżarnia
No i mamy prawdziwą zimę, mrozy do -15, śnieg miejscami po kolana, stawy i kanałki zamarznięte. Spacerowiczów w parku jak na lekarstwo - tylko nieliczni dają się wyprowadzać przez psy lub zakładają narty biegowe. Park wydawałby się całkiem opustoszały gdyby nie … ptasi harmider. Skrzydlaci mieszkańcy parku niewiele sobie robią z mrozów i z wigorem uwijają się w poszukiwaniu jedzenia. W błędzie są ci, którzy myślą, że zimą ptaki nie mają co jeść. W dobrze zaplanowanym i zadbanym parku powinno być pod dostatkiem drobnych owoców, nasion i larw owadów, którymi żywią się ptaki zimujące. Owoce jarzębiny, czarnego bzu, śnieguliczki, jaśminu czy głogu są prawdziwym ptasim przysmakiem, szczególnie w czasie mrozów, gdy zawarte w nich cukry stają się łatwiej przyswajalne. Kosy i kwiczoły odkryły, że płot osiedla nad jeziorkiem Kamionkowskim obsadzony jest winoroślą i od tej pory jest to ich ulubione miejsce w zimie. Dobrze zaopatrzoną spiżarnią jest także kora drzew, w której gnieżdżą się larwy owadów i pająków. Korzystają z niej dzięcioły, kowaliki i pełzacze.

Owoce śnieguliczki

Przysmak kwiczołów

Żerujący kwiczoł (Turdus pilaris)

Kosowi (Turdus merula) także smakują zmrożone winogrona

Dzięcioł duży (Dendrocopos major)

A w ostateczności zawsze coś można znaleźć w śmietniku ...Wrona siwa (Corvus cornix)
brak komentarzy | Tagi: dzięcioł duży, karmienie, kos, kwiczoł, wrona | Kategorie: park Skaryszewski
gru
1
2009
malaui
Co roku o tej porze przyrodnicy próbują apelować o zaprzestanie dokarmiania łabędzi i kaczek w miastach. Niestety, większość ludzi nadal nie zdaje sobie sprawy, że rzucając ptakom chleb wyrządza krzywdę im i sobie. Krzywdzone są przede wszystkim łabędzie, które z natury są ptakami migrującymi i wraz z nastaniem chłodów przenoszą się coraz dalej na południe. W drodze zatrzymują się na miejskich stawach, a tam czeka na nie „łatwy” pokarm w postaci rzucanego chleba, zaprzestają wówczas poszukiwania swojego naturalnego pokarmu jakim są rośliny wodne oraz tracą instynkt migracji - błędnie myśląc, że znalazły dobre miejsce do przezimowania. Niestety, wraz z nastaniem pierwszych mrozów stawy zamarzają, przy czym bardzo często zamarzają także śpiące na wodzie łabędzie. Na jeziorku Kamionkowskim niemal co roku muszą interweniować strażacy wyciągając łabędzie martwe lub z odmrożonymi łapami. Te które zostają w czasie mrozów skazane są na jedyne dostępne wówczas pożywienie, czyli rzucany chleb, jednak to pożywienie powoduje u nich choroby układu trawiennego, a w efekcie również przedwczesną śmierć. Ponadto, łabędzie i kaczki na diecie chlebowej przestają spełniać swoją bardzo ważną funkcję, a mianowicie przestają „czyścić” jeziorko, które bardzo szybko porasta nadmiar roślinności, a gnijący chleb i inne odpadki rzucane przez ludzi dodatkowo zanieczyszczają wodę.
Każdy kto na spacer do parku zabiera ze sobą chleb dla ptaków powinien mieć świadomość, że w ten sposób przyczynia się do ich śmierci.

Ten młody łabędź, skazany na dietę chlebową, nie przeżył ubiegłej zimy

Jeśli chcemy nadal podziwiać te piękne ptaki – dajmy im odlecieć na zimę!
brak komentarzy | Tagi: karmienie, łabędź niemy | Kategorie: park Skaryszewski
lis
13
2009
malaui

Wiewiórka
Sezon dokarmiania ptaków rozpoczął się już na dobre. Mimo, że przy tak ciepłej jesieni jak w tym roku zwierzęta parkowe mają dosyć jedzenia, jest jakoś tak, że im dzień krótszy, tym silniej my, ludzie odczuwamy potrzebę dokarmiania ptaków i wiewiórek. Mieszkańcy parku korzystają z tej naszej słabości skwapliwie: w pierwszej kolejności przybiegają wiewiórki, które chętnie jedzą orzechy prosto z ręki. Z ręki potrafią jeść także najmniej płochliwe ptaki: gołębie i sikorki, czasem kowaliki, dla nich jednak trzeba mieć pokruszone orzechy, ziarna lub okruszki. Sójki są zbyt ostrożne, aby tak blisko zbliżyć się do człowieka, ale złapią w locie orzech rzucony w powietrze. Zgubionym orzeszkiem natychmiast zajmą się gawrony i wrony.
Bywalcy parku Skaryszewskiego na pewno znają Pana od Sójek: na spacerze zawsze towarzyszy mu para lecących nad głową sójek. Tajemnicą tej zażyłości jest nie tylko to, że Pan od Sójek potrafi naśladować głos ptaków, ale także - orzeszki ziemne, którymi sprawiedliwie obdziela ptaki i wiewiórki.
Przy parkowych karmnikach ruch na razie jest niewielki - ptaki mają dosyć pożywienia na krzewach i w trawie (nadal zielonej), ale wszystkim miłośnikom dokarmiania polecam ten artykuł o tym czym karmić, a czym nie karmić ptaków zimą.

Sójka zwyczajna (Garrulus glandarius)

Gawron (Corvus frugilegus)

Gołąb miejski (Columba livia forma urbana)
1 komentarz | Tagi: gawron, gołąb miejski, karmienie, sójka, wiewiórka | Kategorie: park Skaryszewski