Liczenie krukowatych
Na blogu zapanowała ostatnio wielka cisza, ale to nie znaczy, że nic w parku się nie działo
Wręcz przeciwnie - koniec zimy i zdecydowane oznaki szybko nadchodzącej wiosny to mnóstwo ciekawych tematów, które po przymusowej przerwie będę teraz uzupełniać.
Na początek informacje o akcji, która miała miejsce w styczniu i w lutym, a mianowicie o liczeniu ptaków krukowatych, czyli wron, gawronów i kawek na noclegowiskach. Akcję tę zorganizowało i przy udziale blisko 40 wolontariuszy wykonało Stołeczne Towarzystwo Ochrony Ptaków. Liczyliśmy ptaki dwukrotnie, 22 stycznia i 27 lutego, w trzynastu, a w lutym w dziesięciu punktach na terenie całej Warszawy, w tym oczywiście i w parku Skaryszewskim. Pewnie w tym miejscu ktoś się zapyta: no dobrze, ale jak policzyć te wszystkie kawki i gawrony, czy to w ogóle możliwe? Otóż okazuje się, że możliwe: trzeba tylko uzbroić się w kartkę i ołówek, ciepłą czapę i termos z gorącą herbatą, tak wyekwipowanym stawić się na ustalonym wcześniej punkcie obserwacyjnym o godzinie 13:30 (w styczniu) i 15:00 (w lutym) i przez następne dwie - dwie i pół godziny liczyć przelatujące ptaki. Punkty zostały starannie wybrane - na trasach dolotu w pobliżu miejsc, do których przed zmierzchem zlatują się duże stada kawek i gawronów, między innymi przy parku na Żwirki i Wigury, przy Łazienkach, parku Krasińskich, parku Skaryszewskim, Powązkach, nad Wisłą. Takie liczenie wymaga pewnej wprawy, nie da się liczyć metodą „jeden, dwa, trzy..”, ptaki lecą szybko i dużymi stadami, trzeba nauczyć się liczyć dziesiątkami, a w szczycie przelotu nawet setkami!
I ile tych krukowatych było? W styczniu we wszystkich punktach naliczono prawie 74 tysiące gawronów, kawek i wron, w drugim liczeniu było ich blisko 90.000.
Wydaje się, że to duże liczby, a jednak jest to 2 razy mniej niż naliczono 15 lat temu i prawie 2,5 raza mniej niż 20 lat temu…..
Między styczniem a lutym zmieniły się także proporcje 3 liczonych gatunków: o ile w styczniu najwięcej było gawronów (26 227), a kawek „tylko” 24 830, o tyle w lutym kawek było już 55 tysięcy, a gawronów nieco mniej niż w styczniu. W obu liczeniach najmniej było wron: 500 osobników w styczniu i 100 w lutym.
Możliwy do wyciągnięcia jest taki wniosek, że pod koniec lutego wiele gawronów opuszcza Warszawę i przenosi się na wygodniejsze lęgowiska (gawrony budują gniazda na drzewach) i żerowiska (pola), kawki natomiast na lęgi przybywają właśnie do miasta (kawki gniazdują w budynkach, dziuplach i budkach).
A ile naliczyliśmy krukowatych w parku Skaryszewskim?
Otóż w styczniu liczyliśmy w 3 punktach (przy kanałku Wystawowym, na mostku oraz od strony ul. Targowej) i naliczyliśmy blisko 14 000 ptaków, w lutym na mostku i przy Targowej naliczyliśmy 7 500 przylatujących do parku ptaków.
Mimo, że wymarzliśmy solidnie, było to bardzo przyjemne doświadczenie. Został nam po tym odruch warunkowy: na dźwięk ‘kra-kra’ automatycznie odpowiadamy „dziesięć…plus 5…plus 20…”
Szczegółowe podsumowanie liczenia zamieszczone jest na stronie STOP
Obejrzeć można także relację TVP (nakręconą oczywiście w Skaryszaku
, w której Marek Elas, koordynator liczenia ciekawie opowiada o krukowatych i sposobach ich liczenia.


















