sty 25 2013

Już w sobotę Zimowe Ptakoliczenie!

malaui

Łabędź niemy - ptak Zimowego Ptakoliczenia 2013

Jak co roku w najbliższy weekend w całym kraju odbywać się będzie Zimowe Ptakoliczenie, a w jego ramach wycieczki w teren na podglądanie ptaków. Całą listę wycieczek organizowanych przez OTOP znaleźć można tu: http://www.otop.org.pl/obserwacje/wlacz-sie/zimowe-ptakoliczenie/lista-wycieczek-2013/

My także, jak co roku spacerować będziemy ścieżkami parku Skaryszewskiego i obserwować ptasich zimowych gości, posłuchamy nawoływania kowalików i dzięciołów, policzymy pochowane w krzakach kosy i grubodzioby, spróbujemy nakarmić sikory z ręki. Zaobserwujemy także zimujące ptaki wodne i opowiemy z jakimi problemami zimą boryka się ptak tegorocznego Ptakoliczenia – łabędź niemy.

Serdecznie zapraszam w sobotę, 26.01. Zbiórka: 09:00, park Skaryszewski, wejście od strony ronda Waszyngtona, wstęp wolny!

 


lis 25 2010

Małże i inne frykasy

malaui

Czernica (Aythya fuligua) z małżem

Czernica (Aythya fuligua) z małżem

Jeziorko Kamionkowskie jest jesienią licznie odwiedzane przez ptaki wodne, aktualnie oprócz łabędzi i krzyżówek obserwować można czernice, nurogęsi, kilka gatunków mew i kormorany.
O ile łabędzie i krzyżówki żywią się przede wszystkim roślinnością wodną oraz (niestety!) wyrzucanym im chlebem, o tyle pozostałe zapamiętale nurkują w poszukiwaniu małych rybek i małży, których w jeziorku nie brakuje. Najlepszymi nurkami są nurogęsi i kormorany, nurkują głęboko i prawie za każdym razem wyciągają odpowiednich dla siebie rozmiarów rybę. Czernice natomiast wydają się gustować w małżach, a ich płaskie dzioby pozwalają błyskawicznie zgnieść skorupkę i wyssać zawartość. Zupełnie inną technikę muszą stosować mewy. Obserwowaliśmy przez długą chwilę dużą mewę pospolitą, która nie mogła sobie poradzić z 10 centymetrowym małżem: za każdym razem wysuwał się z cienkiego i haczykowatego dzioba. Niezrażona mewa wyciągała małża z wody kilkanaście razy! W końcu zdała sobie sprawę, że sama go nie rozgryzie i odleciała, aby małża… rozbić o chodnik. To jednak była niespodziewana gratka dla wron, które również lubią skosztować tego delikatesu, ale same nurkować nie potrafią – odgoniły krakaniem mewę i sprawnie poradziły sobie ze skorupką swoimi potężnymi dziobami.
Duża ilość małży dobrze świadczy o czystości wody w jeziorku, ale to temat na osobny wpis.

Mewa pospolita (Larus canus) upolowała małża

Mewa pospolita (Larus canus) upolowała małża

Ups, wypadł!

Ups, wypadł!

Wracaj!

Wracaj!

Mam go!

Mam go!

Wrony też lubią małże

Wrony też lubią małże

Zjedzony małż – czyżby szczeżuja?

Zjedzony małż – czyżby szczeżuja?


paź 29 2010

Ptasi fast food

malaui

Łabędź niemy (Cygnus olor)

McŁabędź (Cygnus olor) skusił się na fast fooda

Wraz z nastaniem jesieni zaczyna się sezon dokarmiania ptaków. O ile w przypadku małych ptaszków takich jak sikorki, kowaliki, mazurki czy dzwońce dokarmianych najczęściej różnego rodzaju ziarnami i orzechami wygrane są obie strony: dokarmiani, bo dostają naturalne, dobre, pożywne jedzenie, którego im bliżej zimy tym mniej, a coraz krótsze dnie nie zostawiają dużo czasu na poszukiwania, i dokarmiający, którzy niejako w nagrodę mogą z bliska poobserwować ptaki. Gorzej jest niestety z ptakami wodnymi jak kaczki, łabędzie, mewy – one mogą liczyć jedynie na chleb – chyba najgorszy dla nich rodzaj pożywienia. Mimo tego, że od wielu lat ornitolodzy i miłośnicy przyrody alarmują o szkodliwości karmienia ptaków chlebem, nad parkowe stawy ciągle przychodzą osoby z całymi torbami wypchanymi najczęściej zeschniętym i spleśniałym pieczywem. No czy ktoś widział łabędzia piekącego sobie chleb????
Pożywieniem kaczek i łabędzi są przede wszystkim rośliny wodne, małże, ślimaki i larwy owadów, a z końcem października obserwować można krzyżówki z dala od wody delektujące się opadniętymi z drzew rajskimi jabłuszkami, łabędzie zaś „czyszczą” stawy ze zbutwiałych roślin.
Niestety, ludzie oferują im swoisty fast food, czyli jedzenie szybkie, szkodliwe i bez wartości, ale za to dostępne od zaraz i bez wysiłku. Nie zdają sobie sprawy, że zawarta w chlebie sól (a jest jej tam dużo!, tak jak i różnego rodzaju chemicznych konserwantów, ulepszaczy, etc.) zaburza gospodarkę wodną organizmu ptaków, co w konsekwencji często prowadzi do ich śmierci. Chleb wrzucają bezpośrednio do wody, co powoduje, że błyskawicznie pleśnieje. „Chlebowa” dieta wywołuje poważną chorobę – kwasicę, a także biegunki i osłabienie odporności na skutek niedoborów pokarmowych. A przecież idzie zima i ptaki powinny zbierać siły i magazynować zapasy.
Pomyślmy o tym wybierając się w świąteczny weekend do parku.

Jeziorko Kamionkowskie, Warszawa

A ta stołówka to niby dla kogo ma być???

Wrony roznoszą kawałki pieczywa po całej okolicy

Wrony roznoszą kawałki pieczywa po całej okolicy

Podstawą pożywienia mew są ryby

Podstawą pożywienia mew są ryby


mar 4 2010

Powoli topnieje lód i wracają ptaki wodne

malaui

Mew przybierają szaty godowe

Mewy przybierają szaty godowe

Na jeziorku Kamionkowskim stopniowo topnieje lód i przybywa ptaków wodnych, które tu znajdują pożywienie. Coraz więcej jest mew, które przybierają już szaty godowe: na ich głowach pojawia się charakterystyczna czarna „maska”. Powróciły też łabędzie, które w jeziorku znajdują dużo pożywnych roślin, a dziś pojawiły się także pierwsze w tym roku nurogęsi, około 6 par, które żywią się niewielkimi rybkami, a także zakładają w parku Skaryszewskim gniazda.
Niestety, nie wszyscy parkowicze rozumieją, że są to dzikie ptaki, które przybywają tu dlatego, że znajdują dużo naturalnego pożywienia. Dziś spotkaliśmy dwóch panów, którzy z pobliskiego osiedla przywieźli pełną taczkę spleśniałego chleba i … najspokojniej w świecie opróżnili ją do jeziorka. W samym parku również w kilku miejscach leżą kopce spleśniałego pieczywa. Czy to próba otrucia zwierząt, czy nowoczesna gospodarka odpadami?

Gdy lód topnieje, łabędzie mają dostęp do roślinności wodnej, którą się żywią

Gdy lód topnieje, łabędzie mają dostęp do roślinności wodnej, którą się żywią

Pojawiły się pierwsze w tym roku nurogęsi (Mergus merganser)

Pojawiły się pierwsze w tym roku nurogęsi (Mergus merganser)

Zupa grzybowa z grzankami? Nie, to trujący, spleśniały chleb wyrzucony wprost do jeziorka

Zupa grzybowa z grzankami? Nie, to trujący, spleśniały chleb wyrzucony wprost do jeziorka


gru 20 2009

XXVI akcja GTWb – „Gonitwa”

malaui

Postanowiliśmy dołączyć do nieformalnej grupy blogerów warszawskich: Grupy Trzymającej Warszawskie blogi i zauczestniczyć w comiesięcznych akcjach fotograficznych. Na czym to polega, cytujemy za GTWb:
„Zauważyliśmy, że sporo jest tu i ówdzie ciekawych i aktywnych blogów „warszawskich”. Przyszło nam do głowy, by od czasu do czasu poprosić autorów tych blogów o napisanie „warszawskiej” notki na ten sam temat, by później w kilka osób (każdy u siebie) opublikować swoje notki w zbliżonym terminie. Innymi słowy: kilka osób do jakiegoś wcześniej przyjętego terminu przygotowuje i publikuje u siebie wpis na taki sam temat. I tak narodziła się Grupa Trzymająca Warszawskie blogi (GTWb). Grupa kompletnie nieformalna, w miarę możliwości niezorganizowana a przede wszystkim niezależna. Taka społeczna inicjatywa (przepraszam, teraz mówi się: obywatelska).”
W tym miesiącu temat – Gonitwa i wykonane tuż przed nastaniem mrozów zdjęcie mew goniących łabędzia z nadzieją, że uda się podkraść mu jakiś smakołyk.

Mewy i łabędź

Mewy i łabędź


gru 1 2009

Pozwólmy łabędziom odlecieć na zimę!

malaui

Co roku o tej porze przyrodnicy próbują apelować o zaprzestanie dokarmiania łabędzi i kaczek w miastach. Niestety, większość ludzi nadal nie zdaje sobie sprawy, że rzucając ptakom chleb wyrządza krzywdę im i sobie. Krzywdzone są przede wszystkim łabędzie, które z natury są ptakami migrującymi i wraz z nastaniem chłodów przenoszą się coraz dalej na południe. W drodze zatrzymują się na miejskich stawach, a tam czeka na nie „łatwy” pokarm w postaci rzucanego chleba, zaprzestają wówczas poszukiwania swojego naturalnego pokarmu jakim są rośliny wodne oraz tracą instynkt migracji – błędnie myśląc, że znalazły dobre miejsce do przezimowania. Niestety, wraz z nastaniem pierwszych mrozów stawy zamarzają, przy czym bardzo często zamarzają także śpiące na wodzie łabędzie. Na jeziorku Kamionkowskim niemal co roku muszą interweniować strażacy wyciągając łabędzie martwe lub z odmrożonymi łapami. Te które zostają w czasie mrozów skazane są na jedyne dostępne wówczas pożywienie, czyli rzucany chleb, jednak to pożywienie powoduje u nich choroby układu trawiennego, a w efekcie również przedwczesną śmierć. Ponadto, łabędzie i kaczki na diecie chlebowej przestają spełniać swoją bardzo ważną funkcję, a mianowicie przestają „czyścić” jeziorko, które bardzo szybko porasta nadmiar roślinności, a gnijący chleb i inne odpadki rzucane przez ludzi dodatkowo zanieczyszczają wodę.

Każdy kto na spacer do parku zabiera ze sobą chleb dla ptaków powinien mieć świadomość, że w ten sposób przyczynia się do ich śmierci.

Ten młody łabędź, skazany na dietę chlebową, nie przeżył ubiegłej zimy

Ten młody łabędź, skazany na dietę chlebową, nie przeżył ubiegłej zimy

Jeśli chcemy nadal podziwiać te piękne ptaki – dajmy im odlecieć na zimę!

Jeśli chcemy nadal podziwiać te piękne ptaki – dajmy im odlecieć na zimę!