kwi
20
2011
malaui

Wiewiórka pospolita w parku Skaryszewskim
Małe, czerwone jak cegła zwierzątka, ruchliwe, psotne i ufne. Chyba żaden szanujący się park nie może obejść się bez wiewiórek. Są wszędobylskie: ganiają się po pniach drzew, biegają po cieniutkich gałązkach i przeskakują z drzewa na drzewo. Gdy za długo im się przyglądać nie dając w zamian orzeszka - cmokają groźnie, do wyciągniętej ręki natomiast przybiegają chętnie. Mieszkają w dziuplach lub kulistych gniazdach zawieszonych wysoko w koronach drzew. Dopiero wiosną futerka wiewiórek robią się naprawdę ceglaste - zimą bowiem są prawie całkiem szare.
Niestety, wiewiórki lubią plądrować ptasie gniazda, bo oprócz orzeszków jedzą też ptasie jajka, grzyby, owoce, a nawet małe pisklęta
PS Ta notka to kontrybucja w ramach Grupy Trzymającej Warszawskie Blogi, która dziś pisze na temat „Czerwony jak cegła”

Wiewiórki też potrafią bawić się w chowanego

Ta wiewiórka chciała zająć dziuplę kaczki ...

... a ta przespać w karmniku.
Komentarze: 5 | Tagi: wiewiórka | Kategorie: GTWb, park Skaryszewski
lut
10
2010
malaui
Zwykłe plastikowe pudełeczko wypełnione ziarnem i podwieszone w osłoniętym miejscu okazuje się być prawdziwym przebojem wśród przeróżnych modeli karmników zawieszanych przez spacerowiczów. Ziarna zniknęły w ciągu godziny, a z posiłku skorzystały nie tylko ptaki.

Sójka (Garrulus glandarius)

Bogatka (Parus major)

Wiewiórka też korzysta z ptasiego karmnika

Wrona woli słoninę, sójka i bogatka cierpliwie czekają, aż naje się wiewiórka
1 komentarz | Tagi: bogatka, karmienie, sójka, wiewiórka | Kategorie: park Skaryszewski
lis
13
2009
malaui

Wiewiórka
Sezon dokarmiania ptaków rozpoczął się już na dobre. Mimo, że przy tak ciepłej jesieni jak w tym roku zwierzęta parkowe mają dosyć jedzenia, jest jakoś tak, że im dzień krótszy, tym silniej my, ludzie odczuwamy potrzebę dokarmiania ptaków i wiewiórek. Mieszkańcy parku korzystają z tej naszej słabości skwapliwie: w pierwszej kolejności przybiegają wiewiórki, które chętnie jedzą orzechy prosto z ręki. Z ręki potrafią jeść także najmniej płochliwe ptaki: gołębie i sikorki, czasem kowaliki, dla nich jednak trzeba mieć pokruszone orzechy, ziarna lub okruszki. Sójki są zbyt ostrożne, aby tak blisko zbliżyć się do człowieka, ale złapią w locie orzech rzucony w powietrze. Zgubionym orzeszkiem natychmiast zajmą się gawrony i wrony.
Bywalcy parku Skaryszewskiego na pewno znają Pana od Sójek: na spacerze zawsze towarzyszy mu para lecących nad głową sójek. Tajemnicą tej zażyłości jest nie tylko to, że Pan od Sójek potrafi naśladować głos ptaków, ale także - orzeszki ziemne, którymi sprawiedliwie obdziela ptaki i wiewiórki.
Przy parkowych karmnikach ruch na razie jest niewielki - ptaki mają dosyć pożywienia na krzewach i w trawie (nadal zielonej), ale wszystkim miłośnikom dokarmiania polecam ten artykuł o tym czym karmić, a czym nie karmić ptaków zimą.

Sójka zwyczajna (Garrulus glandarius)

Gawron (Corvus frugilegus)

Gołąb miejski (Columba livia forma urbana)
1 komentarz | Tagi: gawron, gołąb miejski, karmienie, sójka, wiewiórka | Kategorie: park Skaryszewski